Podkład muzyczny.
Mijałam skrzyżowanie ulic na Piccadilly Circus*, trzymając w jednej dłoni książkę pod tytułem "The Hunger Games" przetłumaczoną na język polski.
Byłam przy domu swojej ciotki. Nie mieszkałam z rodzicami w Polsce. Rozwiedli się, kiedy miałam dziewięć lat. Rok później mój ojciec zmarł na raka, a matka była alkoholiczką, nie pracowała. Dlatego mieszkam w Anglii, w Londynie. Nie znając dobrze języka angielskiego muszę tu żyć. Jednak nie winię jej, sama pewnie bym lepiej nie postępowała.
-Postaram oddać Ci tą książkę jak najszybciej - mruknęłam po cichu, nie patrząc mu w oczy. - Nie musiałeś mnie odprowadzać.
Fred uśmiechnął się szarmancko, jakby chciał zrobić na mnie wrażenie. Jednak na marne. Tak wiem, jestem bezuczuciową o głazie zamiast serca piętnastoletnią szatynką.
- Alicie, możesz nawet ją wziąć. Nie opowiadaj głupstw, znając ciebie, byś się zgubiła.
Wiedziałam, że ze mnie kpi. Ten ton był za bardzo mi znany.
Mimo że mieszkałam w Polsce, to nazywam Alicie Klever, ponieważ mój ojciec był w połowie Brytyjczykiem, dlatego jestem u jego siostry.
- Muszę już iść. Wkurzy się, że tak późno przychodzę.
Ruszyłam niezauważalnie kącikami ust, co przypominało grymas, zamiast uśmiech.
Brunet przytulił mnie na pożegnanie. Jak dobrze jest mieć przyjaciela, jednak poznałam go przypadkowo. Jest ode mnie o rok starszy i nadal nie wierzę, że się ze mną zadaje. Jestem dzieckiem, które chcę być traktowane jak dorosły. Doszłam do szkoły w Londynie, w połowie drugiego semstru**. Będąc jedną z niewielu Polaków na uczelni, pan profesor poprosił go, by pokazał mi szkołę, jak i pomógł w nauce. Obnosiłam się w stosunku do niego arogancko i chamsko. Uważałam się za księżniczkę, a go za mojego osobistego sługę. Przynieś mi to, tamto, siamto i owamto. Nie umiem, nie chcę, nie mam zamiaru próbować. Zamiast się złościć, śmiał się ze mnie. Był jednym z najbardziej popularnych chłopaków w szkole, a ja traktowałam go jak śmiecia. Wszystkie dziewczyny nie rozumiały tego, że się zgodził mi pomagać. Zawsze miałam siano, zamiast włosów. Nie dbałam o wygląd, można powiedzieć, że wyglądałam jak bezdomna. Nawet charakter miałam okropny. Dziwię się, że ze mną wytrzymuje, nawet ja czasami nie potrafię.
Weszłam do domu i usłyszałam dochodzący głos ciotki z kuchni, który mi przypominał, że zbliżają się kłopoty.
- O której to się do domu wraca, co? Myślisz, że możesz tak sobie sama wychodzić nie powiadamiając mnie? Mogłaś się zgubić, do cholery ty nawet nie potrafisz wrócić od razu ze sklepu.
Jestem pewna, że nie obchodziło ją to co robię. Nienawidziła mojej matki. Twierdziła, że to przez nią nie żyje jej brat. Kretynka. Dobrze również mogłabym nie żyć, a ona by się czepiała o błachostki.
- Dzwoniłam, a ciocia nie odbierała, więc zostawiam kartkę na stole. Wróciłam cała i zdrowa. Przecież są wakacje, nie będę cały boży dzień siedzieć w domu! - powiedziałam nonszalancko, lecz dla niej te słowa znaczyły, jakbym wypowiedziała wojnę. Spojrzała na mnie złowrogo i z takim jadem, że mogłabym spłonąć. Nienawidziłam się z nią kłócić. Wiedziałam, że nie mam żadnych szans by wygrać tą walkę słów. Jednak fakt, że nie przepadam za ciotką, to nie zasługiwała na takie traktowanie, w końcu u niej mieszkam, jem i żyję.
Poszłam na górę po schodach do swojego pokoju. Zamknęłam drzwi na klucz, by nikt mi nie przeszkadzał. Włączyłam radio i rzuciłam się na łóżko. Właśnie leciała piosenka Taylor Swift Love Story. Zanuciłam po cichutku You'll be the prince and I'll be the princess, it's a love story baby just say yes.
-----------------------
*Piccadilly Circus- skrzyżowanie ulic w Londynie. Centrum/Serce Londynu. Coś takiego jak w Warszawie ulica Marszałkowska.
** w Anglii są 3 semestry.
Zakończenie może nie jest najlepsze, ale brak weny mnie zaatakował. Czekam na komentarze proszę.
+ byłabym wdzięczna, gdybyście weszli na tego bloga i go skomentowali: http://today-and-forever.blogspot.com/ blog jest mojej przyjaciółki.
Świetne , kocham tego bloga ♥
OdpowiedzUsuńo matko, dziękuje! ♥
UsuńNa reszcie jakiś ciekawy blog, chętnie będę go odwiedzała częściej . Gratki dla autorki ;)
OdpowiedzUsuńMEGA PIĘKNIE OPOWIADASZ ♥ to jest świetne , jeej jak tu pięknie, piękny nagłówek, jak tu się wchodzi na tego bloga to aż sie milutko robi < 3 tygryseekxd / tygryseekxp bo mam bana na tygryseekxd z gliterów ;)
OdpowiedzUsuńObejrzałam już wiele blogów i naprawdę blog musi być wyjątkowy.... i jak tu weszłam i zaczęłam czytać to mnie zamurowało naprawdę masz pomysły i widać , że chcesz je realizować .. a ja ci tego z całego serca życzę .. GENIALNY BLOG .. BĘDĘ TU CZĘSTYM GOŚCIEM ! :*
OdpowiedzUsuńwow, jakie to ciekawe już poleciłam to mojej przyjaciółce obydwie uwielbiamy ten blog ♥ czekamy na więcej :)
OdpowiedzUsuńZacznę od początku...
OdpowiedzUsuńWeszłam na Twojego bloga i zobaczyłam cytat na belce... Stwierdziłam, że zapewne będzie to o nastoletniej miłości (przyzwyczajenie do tej tematyki, tak to już mam).
Nagłówek jest tajemniczy co bardzo mi się podoba (tak samo jak cytat).
A teraz patrzę na tekst i... NIC nie widz. Chyba przydałyby mi się okulary.... Nie to, że mi się nie podoba, ale... Nic nie widzę w tekście. :/
Zaznaczyłam wszystko i dopiero wtedy uzyskałam przejrzysty tekst niebiesko na białym. :)!
Czytam, czytam... Małe błędy, ale nie widoczne (prawie) i tak sobie myślę ''Gdzie Ty byłaś jak szukałam dobrego opowiadania?''. Świetne.
Teraz się tak zastanawiam, bo to troszeczkę poplątane z tym kto gdzie mieszka, ale po dłuższym zastanowieniu (daje do myślenia, a to plusik) samemu da się dojść do historii pochodzenia i rodziny Alice. :)
Z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały i zapraszam do mnie .
Teens-and-love.blogspot.com
Cudowne opowiadanie . Zaskoczyło mnie : O Całe swoje życie poświęcam na przeglądaniu blogów z opowiadaniami ale ten blog mnie zaskoczył ; O Masz bardzo wielki talent od Boga , a ja tobie życzę abyś realizowała takie pomysły . Życzę wesołych świąt a blog to masz wspaniały .
OdpowiedzUsuńHmm, szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się tego że zaciekawi mnie ten blog, liczyłam na to że będzie kolejna opowiastka o wampirach, albo jakiejś miłości. Nie sądziłam, że aż tak bardzo się myliłam. To opowiadanie to jest przygoda, i jeśli nie napiszesz drugiego rozdziału, to przysięgam że osobiście Cię znajdę i zmuszę do dalszego pisania :D A tak na poważnie, naprawdę się wciągnęłam, więc mnie nie zawiedź ;)
OdpowiedzUsuńCzekam na rozdział 2 i kolejne i zostawiam adres mojego amatorsko stworzonego bloga:
http://mojelatawhogwarcie.blogspot.com/ Motyw prawie tak jak każdy jednak staram się nadawać oryginalną formę :)
Masz talent do opowiesci ! Malo ze opowiesc jest fajna to jeszcze masz super bloczka !!! nie wiele jest taich blogow na necie...wiele jest nudnych. Ja nie lubie tam zabardzo czytac ale powiec ci ze mne ta opowiesc zaciekawila :) bravo !! masz na serio talent :)
OdpowiedzUsuńFreeSmiles
Bardzo ładny masz nagłówek .Ale zmieniłabym troche kolory tekstu bo źle sie czyta.. Ale tak to fajny
OdpowiedzUsuńPowiem tak. Blog jest cudny. Zaciekawiło mnie i to bardzo. Opowieść jest cudna, chociaż myślałam, że to będzie blog znowu albo o"wampirach" lub o "miłości". Jednak się myliłam bardzo fajny pomysł, trzymaj tak dalej :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajne jest to opowiadanie. Ta opowieść bardzo zaciekawia... Bardzo podoba mi się tło, idealnie oddaje nastrój opowiadania.
OdpowiedzUsuńCiekawe ;p na moim blogu z wierszami: http://aniolcierppienia.blog.onet.pl też stosuję czasem podkłady od Evanescence;p Niektóre są natchnieniem do pisania wierszy:D A co do wpisu to no ciekawe opowiadanie się zapowiada czuję się trochę jak ona heh...;p Czyli myślę, że opowiadanie będzie fajne skoro niektórzy mogą się wczuć w daną postać;)
OdpowiedzUsuń